Archiwum wrzesień 2003


an easy balance transfer can bring you great...
Autor: diable
24 września 2003, 22:48

bluntomat    ..   mrauk

[ze sloika w kacie] boli mnie brzuch. a moglam byla urodzic sie samcem.

chce moje zycie spowrotem
Autor: diable
23 września 2003, 15:29

juz juz juz :) jeszcze tylko jutro i pol pojutrza i juz :) bede miala dla kogo jechac rano po swierze buleczki. bedzie mial kto zgasic swiatlo wieczorem. nie bede marznac noca. zawsze bedzie ktos na kogo bede mogla nakrzyczec ;). juz..

[z innej beczki] idzie jesienno-wczesnozimowy schiz. pierwsze liscie opadly. duzy krok w siebie.

so i get fucked by life
Autor: diable
19 września 2003, 20:21

wszystko znow sie pierdoli.  znow minusy na kacie czekowym, spoznione rachunki. late fees are eating me alive. juz mam w cholere dosc. wykancza mnie to wszystko. wlasny brak odpowiedzialnosci przede wszystkim.

nie mam sil

czuje sie taka malenka i chce mi sie plakac. nie. nie plakac. wyc.

 

6

 

unfortunately, i don't fuck losers
Autor: diable
18 września 2003, 22:38

gustuja we mnie podstarzali tatusiowaci kolesie.  nienawidze ich malych oczek i sliny po brode. przewaznie wieksza czesc z nich odbieram jako pedofili (moj prywatny odbior)

[z innej beczki]    juz tylko                                                                                      

7

 

in a little while
Autor: diable
17 września 2003, 17:12

k. odwiedzil mame i mloda wczoraj.opinie zebral wiecej niz dobre. co cieszy.
chce mi sie palic. az odpadne. opadne. i zasne.

snif?.. obiecanki cacanki?.. nei..

8

days elapsed days remaining
Autor: diable
16 września 2003, 16:48

nie ma mi kto zgasic swiatla wieczorem. nie chce mi sie pisac. chyba zapisze sie na silownie. od dwoch godzin zabieram sie do pracy. i nic. jem pizze z zuppa.na sniadanie.  jutro bedzie sroda. i dobrze.

9

 

rollin' over
Autor: diable
15 września 2003, 18:01

pusto wszedzie

niezdawalam sobie sprawy, ze az tak to wszystko odbiore. chce zeby juz wrocil.

juz

 

directions: for best results, take 1 or 2...
Autor: diable
13 września 2003, 19:38

dalej sie zagniewuje. dalej sama sobie dlubie w wnetrznosciach. nie to mial na mysli.

od godzin ta sama mysl. tyle jeszcze niecalkiem stabilnych konstrukcji. a teraz trzeba wywiezc to wszystko, bo nie mozna zostawic balaganu.

od godzni ta sama mysl. uwierz, ze nie chce tak myslec. ze wolalabym myslec jak ty myslisz, ze nie tak i wszystko juz jest dobrze.

[z innej beczki] chyba taki czas, na rozdlubywanie:

gadalam z palacym inaczej na gygy. ma dola i sny erotyczne ze mna. i tez dlubal w sobie. taki czas widac.

 

a koncert byl w sumie chyba ok.  

moje zycie jest tak nieprzewidywalne
Autor: diable
12 września 2003, 15:46

 

  piatek

  praca

  mechanik

  zakupy

  kolacja

  koncert

  sex

  sen

  sobota

  praca

  zakupy

  lunch w biegu

  impreza u k.

  sex

  sen

  niedziela

  kac

  sniadaniowe zakupy

  sniadanie

  telefon do pl

  piwo na schodach

  lotnisko/pozegnanie

  w domu jim bean & baku baku

  duzo muzy

  sen

 

  taaak..

  moje zycie jest bardzo bardzo nieprzewidywalne

 

 

*
Autor: diable
10 września 2003, 19:53

 

szukam sie