dry your eyes mate


Autor: diable
02 października 2004, 17:55

no juz juz

ochlodzilo sie i znowu bola mnie plecy. noc taka szybka a snu jak nie ma tak nie ma. nocami szwedam sie z kata w kat, snu szukam na kanapie, w kacie salonu, w kuchni pod stolem ,byle tylko, chocby troche. no chodz, chodz. nad ranem, cichaczem wkradam sie do lozka i zmarznieta wtulam sie w ka, niech chociaz cieplem sie podzieli.

coraz wiecej pije, och ach i znow. psychiatera mowi, powinnas przestac, teraz teraz teraz. nie nie nei. bo ta bezsennosc, bo wydluzone leczenie, bo male skutki, bo duze dawki, to wszystko alkochol ty wiesz? wiem.

wszystko na nic i wszystko nic bo juz sie tyle zrzeklam i zakrecilam wokol, ze nie wiem gdzie mam poczatek a gdzie koniec. zamazaly mi sie, i tak marne, kontury. i tylko alkochol trzyma ciepla, bezpieczna, znajoma dlonia. takich dloni sie nie puszcza. takich sie nie odrzuca. to jak wyrzucic najlepszego z przyjaciol, za drzwi, na zbity pysk. no jak to tak? tak sie nei robi.

[kochana belief, dziekuje za troske :) musze jeszcze ten fotel z ka obgadac..]
[heart gdzie jestes?]

qe?
05 października 2004
heart, kiedys. kiedys to wogle bylo calkiem inaczej (ale wroc juz)
qe?
05 października 2004
belief, da! a co by sie mialo nie dac ;)
03 października 2004
no juz juz dobrze, wszystko na cos, dla Ciebie tez mam garsc kasztanow wiesz? tak lubie, tak robie to jesien dla mnie, jak myslisz dalo by sie z tego nalewke zrobic?;)
heartland
03 października 2004
Kiedyś przez ulice też przechodziło się tylko za rękę z mamą. (musiałem sie na chwilę schować)

Dodaj komentarz